Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2013

Pillnitz i powrót do domu

Olaf obudził się o 5:30, więc było sporo czasu na spokojne spakowanie rzeczy. W drodze powrotnej pojechaliśmy jeszcze zobaczyć pałace i ogród Pillnitz.

Pirna i Rathen

W końcu nadszedł taki dzień, że trzeba odpocząć, oczywiście nie od zwiedzania, tylko od wspinaczki. Pierwszy plan był taki, że chcieliśmy zobaczyć czeską Szwajcarię i dojść do Prawczickiej Bramy, ale wczoraj zrezygnowaliśmy. Po śniadaniu jedziemy do Pirny, a później do kurortu Rathen. W Pirnie parkujemy samochód pod kaufladem i po szybkich zakupach zostawiamy go tam i pieszo idziemy przez park za szpitalem na starówkę. Wychodzimy chyba w najwyższym punkcie starego miasta, czyli na tarasach zamkowych. Do samego zamku nie wchodzimy, tylko kierujemy się w stronę rynku. Tam w informacji turystycznej dostaję mapkę miasta z zaznaczonymi i opisanymi atrakcjami. Spacer po Pirnie bardzo nam się podoba, Olaf śpi, a my spokojnie oglądamy śliczne kamienice, kościół, ratusz i na chwilę zatrzymujemy się też przy promenadzie nad Łabą. Od momentu wejścia na starówkę, uderzyła nas liczba remontowanych domów. Początkowo nie wiedzieliśmy, dlaczego prawie cała starówka jest w remoncie, ale szybko się oka…

Koningstein i Pfafenstein

Wygląda na to, że w Niemczech nie ma święta i długiego weekendu, dzięki czemu, w twierdzy Konigstein, która należy do największych atrakcji regionu, nie ma aż tylu zwiedzających, jakich się spodziewaliśmy.

Hohnstein i Lilienstein

Pobudka o 7 rano, jedziemy do Hohnstein, parkujemy na starym mieście, idziemy chwilę starymi brukowanymi uliczkami aż do zamku, który kiedyś był najpiękniejszym schroniskiem młodzieżowym w Europie (do czasu NSDAP), następnie schodzimy malowniczym szlakiem do doliny Polentz.

Tramwaj w Bad Schandau i Krowi Stragan

Olaf budzi nas dopiero o 8, w końcu się wyspaliśmy, jak należy. Patrzymy przez okno, niebo całe zachmurzone, a w planach mamy przejażdżkę zabytkowym tramwajem Kirnitzschtalbahn (oj trudny język) z Bad Schandau do wodospadu. Jest to jedyny na świecie tramwaj, który

Bastei

Olaf każe nam wstawać o 6 rano, a poranek jest bardzo słoneczny i dzień zapowiada się ładnie, więc jedziemy na Bastei i słynny most skalny. Wszyscy podpowiadają, żeby jechać jak najwcześniej, ponieważ

Drezno

Wstajemy już o 3 rano, ale udaje się nam wyjechać dopiero tuż przed 5. Jest niedziela, więc ruch na drodze mały i dość szybko przyjeżdżamy do stolicy Saksonii. Od razu kierujemy się na parking obok Zwinger (3 E/dzień) i idziemy podziwiać perełkę barokowej architektury.