Przejdź do głównej zawartości

Playa de las Americas

Dzisiejszy dzień spędzimy głównie na plażach, najpierw jedziemy do Playa de Las Americas, tam spacer długą promenadą. Maciek skusił się na kąpiel w oceanie. Woda wydaje się tu znacznie cieplejsza niż na plaży Amadores na Gran Canarii, ale plaża nie jest tak ładna. Po długim spacerku jedziemy do nas do Adeje. Oczywiście wcześniej było przewijanie i karmienie Olafa, który polubił te wszystkie nietypowe przewijaki na świeżym powietrzu, gorzej z jedzeniem zupki, tzn. gorzej dla rodziców, nie dla Olafa.
Plaża Fanebe w Adeje jest bardzo dobrze zagospodarowana i ciągnie się wzdłuż niej długa bardzo elegancka promenada, co ważniejsze są wszędzie udogodnienia dla osób niepełnosprawnych, więc i dla rodziców z dziećmi w wózkach jest to spore udogodnienie. Spacer, jak to spacer, widoki śliczne i nie ma się co rozpisywać, trzeba zobaczyć zdjęcia! Z jednej strony patrzysz na ocean i zachód słońca, z drugiej na wysokie góry, pięknie wkomponowane w krajobraz.

 
W każdym razie wbrew pozorom nie plażowaliśmy dzisiaj zbyt wiele i zrobiliśmy sporo kilometrów spacerkiem, co teraz bardzo czuję. Na razie jeszcze nie używaliśmy chusty, zobaczymy, co dalej. Teraz Olaf już po kąpieli śpi smacznie w łóżeczku (tak na marginesie nasz synek sypia tu o wiele lepiej niż w domu!) a my siedzimy sobie na tarasie, już po kolacji (fabada – taka fasolka po hiszpańsku – jak po bretońsku ;) i planujemy, co będziemy robić jutro.






 


 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Magiczne miejsca na Kaszubach - "polskie Stonehenge" i nie tylko...

Jeśli co roku latem jeździcie nad morze, wyjedźcie kilka dni wcześniej i po drodze, choć na kilka dni zatrzymajcie się na Kaszubach, bo warto! 
Możecie chociażby odwiedzić "polskie Stonehenge" w Węsiorach w gminie Sulęczyno.

Pompeje i Herkulanum

Są takie miejsca, które bardzo chcemy w swoim życiu choć raz zobaczyć, bo słyszymy o nich w telewizji, czytamy w książkach, czasem pojawiają się w filmach. Przykładem mogą być piramidy egipskie w Gizie. I właśnie jednym z takich miejsc są dla nas Pompeje. Będąc w Neapolu, nie mogliśmy tam nie pojechać! Oczywiście baliśmy się, że mogą nas rozczarować, ponieważ co roku odwiedza je ponad dwa i pół miliona turystów, ale każdy kto był, polecał.

Neapol – miasto z duszą

Z pomocą świętego Mikołaja pojechaliśmy do Neapolu w lutym (nie, nie pożyczył nam renifera, dał nam bilety). Przed wyjazdem mieliśmy obawy: Jaki Neapol poznamy - stereotypowy brudny, niebezpieczny i nieciekawy czy, jak sądzą inni, wyjątkowy – miejsce w którym można się zakochać?