Przejdź do głównej zawartości

Playa de las Americas - czyli odpoczynek

Dzisiaj plażujemy i spacerujemy. Wybraliśmy się do miejscowości Las Americas, gdzie można wykąpać się na 3 plażach (oczywiście pomijając te skaliste i kamieniste). Pospacerowaliśmy promenadą nadmorską, jest zadbana i elegancka, była też kąpiel na dwóch plażach. Co tu dużo pisać – plaże ładne, dobrze zagospodarowane i osłonięte przed otwartym oceanem, dzięki czemu jest bardzo bezpiecznie.




Plaże Las Vistas i Cristianos zasiedlają głównie rodziny z małymi dziećmi, bo brzeg i zejście do wody jest bezpieczne, płytkie, nie ma dużych fal i woda też jest cieplejsza. Sama miejscowość to typowy kurort, ładne i szerokie alejki powodują, że mimo wielu turystów nie odczuwa się tłoku. Do tego spacer z wózkiem, to prawdziwa przyjemność, bo wszędzie są podjazdy dla osób niepełnosprawnych. Kierowcy samochodów są niezwykle uprzejmi i zawsze zatrzymają się na przejściu i przepuszczą – nie to, co u nas. Za to bitwa o miejsce do parkowania to już inna bajka – tu działa prawo „kto pierwszy, ten lepszy” i nie ma litości – miejsc do parkowania jest dużo, ale samochodów jeszcze więcej i trzeba się namęczyć, żeby znaleźć coś w miarę blisko plaży (oczywiście mowa o darmowych parkingach, bo płatne zawsze mają wolne miejsca, a do najtańszych nie należą). Jeśli chodzi o plaże, to w Las Americas są ładne ubikacje na plaży, są na tyle duże i czyste, że można się w nich przebrać. Są też leżaki i parasole, wypożyczenie kosztuje 6 E na dzień, ale sporo osób leży na ręcznikach. Oczywiście nie ma czegoś takiego jak płatna plaża, nie ma tez prywatnych plaż hotelowych, więc najładniejsze zakątki są dostępne dla wszystkich, no i bardzo ważne, że plaże i woda są zdecydowanie czyste, nie znalazłam ani jednego śmiecia, czy niedopałka, może dlatego, że ktoś zadbał o dużą ilość śmietników, a może ludzie są nauczeni nie śmiecić ;)





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Magiczne miejsca na Kaszubach - "polskie Stonehenge" i nie tylko...

Jeśli co roku latem jeździcie nad morze, wyjedźcie kilka dni wcześniej i po drodze, choć na kilka dni zatrzymajcie się na Kaszubach, bo warto! 
Możecie chociażby odwiedzić "polskie Stonehenge" w Węsiorach w gminie Sulęczyno.

Pompeje i Herkulanum

Są takie miejsca, które bardzo chcemy w swoim życiu choć raz zobaczyć, bo słyszymy o nich w telewizji, czytamy w książkach, czasem pojawiają się w filmach. Przykładem mogą być piramidy egipskie w Gizie. I właśnie jednym z takich miejsc są dla nas Pompeje. Będąc w Neapolu, nie mogliśmy tam nie pojechać! Oczywiście baliśmy się, że mogą nas rozczarować, ponieważ co roku odwiedza je ponad dwa i pół miliona turystów, ale każdy kto był, polecał.

Neapol – miasto z duszą

Z pomocą świętego Mikołaja pojechaliśmy do Neapolu w lutym (nie, nie pożyczył nam renifera, dał nam bilety). Przed wyjazdem mieliśmy obawy: Jaki Neapol poznamy - stereotypowy brudny, niebezpieczny i nieciekawy czy, jak sądzą inni, wyjątkowy – miejsce w którym można się zakochać?