Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jura Krakowsko-Częstochowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jura Krakowsko-Częstochowska. Pokaż wszystkie posty

maja 03, 2021

Złoty Potok, rezerwat Ostrężnik, Suliszowice (Jura Krakowsko-Częstochowska)

Złoty Potok, rezerwat Ostrężnik, Suliszowice (Jura Krakowsko-Częstochowska)
Jurajska majówka udała się mimo kapryśnej pogody. Przeżyliśmy dzisiaj wszystkie pory roku w ciągu kilku godzin i 17 kilometrowej wędrówki w okolicach Złotego Potoku.
Auto zaparkowaliśmy obok ruin zamku w rezerwacie Ostrężnik i po przejściu przez ulicę na drugą stronę, poszliśmy niebieskim szlakiem w kierunku wsi Suliszowice, gdzie znajdowała się dawna strażnica z X IV w. Później, wędrując różnymi szlakami, a czasem poza szlakami, oglądaliśmy skałki, porozrzucane, a to gdzieś w lesie, a to na polu.
Wróciliśmy do auta szlakiem żółtym i czarnym. Co nas zauroczyło to na pewno piękny sosnowy las, który w pewnych miejscach robił wrażenie niemal bajkowego, jak z opowieści o Jasiu i Małgosi. Potem poszliśmy jeszcze do rezerwatu Parkowe i szlakiem do źródeł Zygmunta i Elżbiety, nazwanych tak przez Zygmunta Krasińskiego na cześć swoich dzieci.
Z rezerwatu podjechaliśmy jeszcze do gospodarstwa rybnego zjeść świeżą rybkę na wynos, a dalej do parku z zabytkowym dworkiem Raczyńskich i domem, w którym mieszkał Krasiński. Przeszliśmy się także dookoła stawu Amerykan, gdzie znajduje się zdecydowanie mniej urokliwa cześć Złotego Potoku - czyli budki z gastronomią.

maja 24, 2014

Jura Krakowsko-Częstochowska - Smoleń

Jura Krakowsko-Częstochowska - Smoleń

Gdy tylko robi się ciepło, zawsze mamy ochotę gdzieś wyskoczyć na weekend. Mieszkanie na Zagłębiu Dąbrowskim czy Górnym Śląsku ma tę zaletę, że mamy blisko w góry, a na Jurę możemy jechać nawet po pracy ;)
I tym razem znów padło na Jurę. Pogoda miała być burzowa, ale okazało się, że wszelkie burze ominą Smoleń i okolice, więc nie zastanawialiśmy się zbyt długo – jedziemy do Smolenia!

JuraPakujemy jedzenie, nosidło i jedziemy około godzinki. Parkujemy tuż przy zamku w Smoleniu i wspinamy się na zamkową górkę. A na górze niespodzianka! Śnieg?
Copyright © Pacynkowe Podróże , Blogger