Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cameron Highlands. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cameron Highlands. Pokaż wszystkie posty

lutego 09, 2013

Cameron Highlands - herbata, truskawki i bomba!

Cameron Highlands - herbata, truskawki i bomba!
Cameron HighlandsDzisiaj chiński sylwester, czyli wigilia Nowego Roku i od rana widać wielkie poruszenie. Teraz już wiemy, dlaczego taksówkarz namawiał nas na jak najwcześniejszy wyjazd z hotelu. Już od rana do tej spokojnej miejscowości nadjeżdżają tłumnie rodziny, żeby świętować Nowy Rok.

Wstaliśmy wcześnie, żeby zdążyć zjeść śniadanie przed wyjazdem na plantacje. Wybraliśmy hinduską knajpkę i zamówiliśmy roti canai i tosai oraz murtabak sardine (bardzo dobre), do tego milo na zimno i na ciepło.

lutego 08, 2013

Brinchang w Cameron Highlands

Brinchang w Cameron Highlands

Cameron Highlands8 luty – dzień transferowy z Kuala Lumpur jedziemy do Tanah Rata i Brinchang, czyli w góry na plantacje herbaty. Jest to około 4 godzin jazdy od stolicy. Właśnie teraz Olaf śpi u Maćka na kolanach, a ja piszę w autobusie. Jedziemy bardzo ‘wypasionym’ busem Unititi Express, którego główną zaletą jest komfort jazdy: czysto, wygodnie, działa klima. W autobusie jest mniej rzędów niż w zwykłych busach i w każdym rzędzie nie po 4, a 3 siedzenia z wielkimi fotelami rozkładanymi prawie do pozycji leżącej i wysuwanymi podnóżkami. Autobus jedzie z Kuala Lumpur prosto do Tanah Rata i nie ma po drodze przystanków.
Copyright © Pacynkowe Podróże , Blogger