Przejdź do głównej zawartości

Plaża w Adeje

Cały dzień przeznaczamy na spacery i plażowanie w miejscowości, do której bądź, co bądź przyjechaliśmy. Już byliśmy i spacerowaliśmy wzdłuż plaży Fanabe, ale dzisiaj idziemy jeszcze dalej do plaży del Duque, gdzie znajdują się, jak nam się wydaje, najdroższe i najładniejsze hotele. No i faktycznie inny świat. Plaża nas powaliła, lazurowy kolor oceanu rozlewającego się po żółtym pisaku, a obok skały.
Można na nie wejść i mamy cudowny widok. Plaża ładna i zagospodarowana, ale bliskość drogich hoteli powoduje takie absurdy, jak 9 zł za skorzystanie z ubikacji! Może ubikacja była z jakiegoś szlachetnego surowca, ale nie sprawdzałam. Na szczęście tuż za wyjściem z plaży było eleganckie centrum z galerią handlową i publicznymi toaletami, oczywiście bezpłatnymi i czyściutkimi, więc nie było żadnego problemu. Kąpiel w lazurowej kipieli była wręcz rozczulająca – mam słabość do ładnych zakątków z plażą i taką właśnie kolorystyką wody ;) Potem zaczęło nam się już trochę nudzić, więc postanowiliśmy iść dalej promenadą – a jest ona naprawdę imponująca i długa. Doszliśmy do punktu widokowego, nakarmiliśmy synka i z góry widzieliśmy, że w zasadzie można iść jeszcze dalej, ale dzień miał się ku końcowi, a my przecież musieliśmy jeszcze się spakować.














Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Magiczne miejsca na Kaszubach - "polskie Stonehenge" i nie tylko...

Jeśli co roku latem jeździcie nad morze, wyjedźcie kilka dni wcześniej i po drodze, choć na kilka dni zatrzymajcie się na Kaszubach, bo warto! 
Możecie chociażby odwiedzić "polskie Stonehenge" w Węsiorach w gminie Sulęczyno.

Pompeje i Herkulanum

Są takie miejsca, które bardzo chcemy w swoim życiu choć raz zobaczyć, bo słyszymy o nich w telewizji, czytamy w książkach, czasem pojawiają się w filmach. Przykładem mogą być piramidy egipskie w Gizie. I właśnie jednym z takich miejsc są dla nas Pompeje. Będąc w Neapolu, nie mogliśmy tam nie pojechać! Oczywiście baliśmy się, że mogą nas rozczarować, ponieważ co roku odwiedza je ponad dwa i pół miliona turystów, ale każdy kto był, polecał.

Neapol – miasto z duszą

Z pomocą świętego Mikołaja pojechaliśmy do Neapolu w lutym (nie, nie pożyczył nam renifera, dał nam bilety). Przed wyjazdem mieliśmy obawy: Jaki Neapol poznamy - stereotypowy brudny, niebezpieczny i nieciekawy czy, jak sądzą inni, wyjątkowy – miejsce w którym można się zakochać?