Czy
wiedziałeś, że są tam wygasłe wulkany?
Jeśli
dorastałeś w latach osiemdziesiątych, kojarzysz być może Balaton
z wczasami zakładowymi dla wybranych, z miejscem wypoczynku
dygnitarzy partyjnych czasów PRL.
To
była taka socjalistyczna wersja Lazurowego Wybrzeża dla ludu
pracującego, jednak po roku 1989, kiedy to Niemcy się zjednoczyły,
gdy ludzie zaczęli się bogacić i wybierać na wypoczynek Morze
Śródziemne lub plaże Egiptu i Tunezji, Balaton
stracił na znaczeniu. Byliśmy przekonani, że nie warto, bo kto
odwiedzał to miejsce, raczej wracał w poczuciu rozczarowania. Najczęściej
słyszeliśmy, że brudno, że tłoczno, że nic ciekawego tam nie
ma, że jedzenie niedobre i że jak w Mielnie, tylko więcej budek i
pogoda lepsza.
To
być może dlatego, tak długo zwlekaliśmy z odwiedzeniem tego
miejsca, choć za każdym razem, gdy oglądaliśmy mapę, ta ogromna
niebieska plama niezwykle kusiła, żeby jednak przekonać się na
własne oczy, jak wygląda słynne węgierskie morze.
