czwartek, 26 czerwca 2008

Kair dzień drugi - dzielnice muzułmańska i koptyjska

hostel cairoKolejnego dnia wstajemy rano i jedziemy zwiedzać stary Kair. Łapiemy taxi i jedziemy do Bramy północnej. Po drodze z niewiadomych przyczyn kierowca obwozi nas po znacznej części Kairu. W pewnym momencie okazuje się, że on za bardzo nie wie, jak dostać się do bramy północnej (i raczej nie ściemniał). Przy pomocy Jadzi Maciek poprowadził taksiarza do celu (taka polsko-egipska automapa), jednak cena za kurs okazała się wyższa niż umówiona na wstępie. Na szczęście kierowca po obejrzeniu trasy swojego "przejazdu błądzącego taksiarza" przyjął pierwotnie umówioną kwotę (w starożytności nie było kartografa ponad Egipcjanina, niestety prosty plan miasta przerasta możliwości współczesnych).

Nasza trasa za Paskalem i ze wsparciem Jadźki do bramy południowej (na czerwono strony z Paskala):

Brama Północna

1. Bab al-Futuh (podboju) i Bab an-Nasr (zwycięstwa) i meczet al-Hakima (s.125)
Meczet jednego z najgorszych władców Egiptu, z dachu meczetu można dojść na obydwie bramy. Na północ znajduje się cmentarz Bab an-Nasr




2. Meczet Sulejmana als-Sidara (po prawej) – osmański minaret w kształcie ołówka za placem z czosnkiem i cebulą


3. Bajt al-Zahajmi (s. 125) - zaraz za meczetem Sulejmana na lewo ul. Darb al-Asfur dom nr 19 (w połowie lewej strony) jedna z najpiękniejszych rezydencji w mieście

4. Meczet al-Aqmar – po lewej pierwsza fasada w Kairze ozdobiona dekoracją (stalaktyty, nisze zamknięte łukami)

5. Sabil-kuttab (szkółka koraniczna) Abd ar-Rahmana Katkudy – po lewej dom z kilkoma kondygnacjami wypukłości sufitowych, umiewszczonych nad solidnymi murami i kratami na poziomie ulicy (ufundowany przez emira jako zadośćuczynienie za hulaszcze życie)




6. Kompleks Kalawuna, an-Nasira i Barkuka (s. 122) – 100 m dalej po prawej średniowieczny kompleks budynków z 185 m fasadą

7. madrasa i mauzoleum sułtana Ajjuba – po prawej na końcu kompleksu – minaret w kształcie mankara (solniczki) – jedyny przykład motywu ajjubidzkiego w Kairzem dalej bazar kotlarzy


8. Bajn al-Qasrajn i Muski – 200 m dalej plac gdzie zaczynają się Muski (skręcić w lewo w Muski) stragany, iść do końca do placu gdzie będzie przejście podziemne









9. Meczet al-Azhar (s. 119) – 1000-letni uniwersytet najstarszy na świecie (jeden z dwóch) (warto!!!) bilet wstępu też do meczetu i madrasy al-Ghuriego


10. Wikala, meczet-madrasa i mauzoleum al-Ghuriego (s. 128) – z okien meczetu fajny widok na bazar z przyprawami (SW) a z dachu panorama
 





11. 75 m na południe po prawej znajdował się ostatni w Kairze zakład wyrabiający fezy

12. 200 m dalej meczet Fakahani (dziś sprzedawca owoców)

13. dalej Sabil-kuttab Tusuna Paszy – 50 m dalej na zakręcie ozdobiony wizerunkami słońc z kutego żelaza i girlandami z palmetami (liść palmy)


14. po prawej meczet al.-Muajjada – Czerwony Meczet (fajny widok na bramę pd z minaretu, uwaga oprócz ceny dodatkowo bakszysz)







15. Bab Zuwajla (brama południowa)

Za bramą południową jest kryte targowisko, które oglądamy, następnie idziemy w kierunku Błękitnego Meczetu.Tam spotykamy mężczyznę, który proponuje, że będzie przewodnikiem. Nie bardzo chętnie, ale zgadzamy się. Okazuje się, że człowiek jest znawcą tematu. Oczywiście, radzi sobie dorabiając, ale zna świetnie angielski, jest bardzo wykształconym człowiekiem i opowiada o zabytkach z prawdziwą pasją. W końcu zadaje nam kilka prywatnych pytań, później bardziej otwiera się przed nami i mówi o swoich poglądach, o tym, jaka tu wygląda sytuacja zwykłego obywatela, że rząd nie dba o wykształconych obywateli, ale są tacy, co opływają w luksusy…Z góry roztacza się smutny widok na zniszczone miasto. Nasz przewodnik pokazuje popękane domy i mówi: „Wiele krajów oferowało pomoc po trzęsieniu ziemi, pieniądze dotarły do Egiptu, ale te domy nadal są popękane i nadal mieszkają w nich ludzie, ryzykując życie. Gdzie podziały się pieniądze?”













Idziemy do Maczetu Ahmada Ibn Tuluna - jest to największy meczet w Kairze, jeden z największych w świecie. Robi na nas niesamowite wrażenie. Do dnia dzisiejszego uważamy, że jest to najpiękniejszy meczet.



 



Spod Ibn Tuluna jedziemy taksi w pobliże "Wiszącego kościoła" w dzielnincy koptyjskiej. Pozostało nam niewiele czasu, więc praktycznie biegiem zaliczamy najważniejsze kościoły. Wieczorem wracamy autobusem do Hurghady.
Wizyta w Kairze była bardzo pouczająca i uważamy to miasto za jedno z najcudowniejszych miejsc na Ziemi. Wspaniali, gościnni i przyjaźni mieszkańcy, no i te zabytki!














1 komentarz :

  1. Fajny ten Kair chociaż nie wiadomo czasem do którego foto odnosi się podpis. Pomógł mi wiele w identyfikacji tego co w Kairze zobaczyłem.

    OdpowiedzUsuń