Przejdź do głównej zawartości

Kawa neapolitańska



Kawa neapolitańska słynie na całym świecie z doskonałej jakości, głównie za sprawą bardzo czystej wody używanej do jej przyrządzania i jedynej w swoim rodzaju kawy wymyślonej w Neapolu caffe alla nocciola, czyli kawy z dodatkiem kremu z orzechów laskowych. Taką właśnie kawę zamówiliśmy najstarszej i najsłynniejszej neapolitańskiej kawiarni Gran Caffe Gambrinus mieszczącej się w samym centrum miasta.
W Gambrinusie kawę pijali europejscy pisarze, jak Johann Wolfgang von Goethe, Aleksander Dumas czy Oscar Wilde, śpiewacy operowi, między innymi Enrico Caruso, jeden z najwybitniejszych tenorów w historii opery. A ile zapłaciliśmy za specjalność neapolitańską – czyli kawę z kremem orzechowym? Aż 2 Euro! W tej cenie są również wszystkie inne kawy serwowane przy barze. Powtarzam, przy barze. Nie mam pojęcia ile zapłacicie rozsiadając się przy stoliku w pięknej barokowej sali. Kto zna Włochy, ten wie, że kawkę popija się na stojąco, podobna zasada dotyczy też Francji. W każdym razie obsługa przy pięknym barokowym barze – pierwsza klasa! Kawa jest pyszna i bardzo słodka o kremowym orzechowym smaku, więc można ją potraktować jako deser. Przy wyjściu z kawiarni jest też stoisko za słodkościami wyrobu Gambrinusa, ceny nie są odstraszające, ale po słodkiej kawie jakoś nie mięliśmy ochoty na kolejne pyszności, wystarczy nacieszyć oczy. 

Tak prezentuje się caffe alla nocciola, czyli kawa z dodatkiem kremu z orzechów laskowych.





Tradycyjne espresso wypiliśmy w barze z kapliczką poświęconą Diego Maradonie – kawa w mocno wygrzanej filiżance – za 1 Euro. Do kawki lekko gazowana woda. Ten tradycyjny zwyczaj picia kawy polega na tym, żeby najpierw przepłukać usta wodą, by następnie poczuć prawdziwy smak wyśmienitego espresso. Inna sprawa, że po kawie chce się po prostu pić. 

 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Magiczne miejsca na Kaszubach - "polskie Stonehenge" i nie tylko...

Jeśli co roku latem jeździcie nad morze, wyjedźcie kilka dni wcześniej i po drodze, choć na kilka dni zatrzymajcie się na Kaszubach, bo warto! 
Możecie chociażby odwiedzić "polskie Stonehenge" w Węsiorach w gminie Sulęczyno.

Pompeje i Herkulanum

Są takie miejsca, które bardzo chcemy w swoim życiu choć raz zobaczyć, bo słyszymy o nich w telewizji, czytamy w książkach, czasem pojawiają się w filmach. Przykładem mogą być piramidy egipskie w Gizie. I właśnie jednym z takich miejsc są dla nas Pompeje. Będąc w Neapolu, nie mogliśmy tam nie pojechać! Oczywiście baliśmy się, że mogą nas rozczarować, ponieważ co roku odwiedza je ponad dwa i pół miliona turystów, ale każdy kto był, polecał.

Neapol – miasto z duszą

Z pomocą świętego Mikołaja pojechaliśmy do Neapolu w lutym (nie, nie pożyczył nam renifera, dał nam bilety). Przed wyjazdem mieliśmy obawy: Jaki Neapol poznamy - stereotypowy brudny, niebezpieczny i nieciekawy czy, jak sądzą inni, wyjątkowy – miejsce w którym można się zakochać?