Przejdź do głównej zawartości

Bacharach nad Renem




Może nazwa tego miasteczka nie brzmi zbyt romantycznie, ale uwierzcie, że takie w 100% jest. Położone na wzgórzu, nad zielono-niebieskim Renem średniowieczne miasteczko skrywa w swoim centrum małe uliczki (jedno z przejść między domami jest wąskie na dwa łokcie), kawiarenki i restauracje serwujące oczywiście reńskie wina, lodziarnie z lodami o smaku rieslinga, zamek (obecnie schronisko młodzieżowe) i cudowne ruiny gotyckiej kaplicy położonej na zboczu wzgórza, ale co najważniejsze wspaniałe punkty widokowe.



Zatrzymaliśmy się na campingu nad samą rzeką, a po rozłożeniu namiotu wyruszyliśmy pozwiedzać miasteczko, które zachwyciło nas swoim urokiem.
 



Pierwsza wzmianka o mieście, które od stuleci znane było z uprawy winorośli i handlu winem, pochodzi z 871 r.








Bacharach otaczają starożytne mury z basztami



Warto wejść na zamek, skąd rozciąga się przepiękny widok na Ren i przepływające po rzece barki oraz statki wycieczkowe.



   
A Ren o zmierzchu i o świcie wygląda przepięknie, tylko brać notes i pisać wiersze… 

 



  Z campingu widać zamek




Wąsko
 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Magiczne miejsca na Kaszubach - "polskie Stonehenge" i nie tylko...

Jeśli co roku latem jeździcie nad morze, wyjedźcie kilka dni wcześniej i po drodze, choć na kilka dni zatrzymajcie się na Kaszubach, bo warto! 
Możecie chociażby odwiedzić "polskie Stonehenge" w Węsiorach w gminie Sulęczyno.

Pompeje i Herkulanum

Są takie miejsca, które bardzo chcemy w swoim życiu choć raz zobaczyć, bo słyszymy o nich w telewizji, czytamy w książkach, czasem pojawiają się w filmach. Przykładem mogą być piramidy egipskie w Gizie. I właśnie jednym z takich miejsc są dla nas Pompeje. Będąc w Neapolu, nie mogliśmy tam nie pojechać! Oczywiście baliśmy się, że mogą nas rozczarować, ponieważ co roku odwiedza je ponad dwa i pół miliona turystów, ale każdy kto był, polecał.

Neapol – miasto z duszą

Z pomocą świętego Mikołaja pojechaliśmy do Neapolu w lutym (nie, nie pożyczył nam renifera, dał nam bilety). Przed wyjazdem mieliśmy obawy: Jaki Neapol poznamy - stereotypowy brudny, niebezpieczny i nieciekawy czy, jak sądzą inni, wyjątkowy – miejsce w którym można się zakochać?