Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2015

Dlaczego wąwóz nazywa się wąwóz, skoro nikogo nie wozi?

Dzień 5 poniedziałek Dzisiaj jedziemy na półwysep Akamas i do wąwozu Avakas, a po drodze odwiedzamy Sea Caves. Jaskinie i poszarpane klify w Sea Caves robią niesamowite wrażenie, ale jest potwornie gorąco i około południa temperatura niemiłosiernie daje się nam we znaki - nie pocimy się, tylko normalnie kapią z nas kropelki wody, jak z kranu. Nawet nie podejrzewaliśmy, że można spocić się na przedramieniu! W okolicy Sea Caves jest jeden parking samochodowy zaznaczony na mapach, tuż przy punkcie widokowym i właśnie tam stajemy. 

Starożytne Kourion i plaża Afrodyty

Dzień 4 niedziela Dzisiaj jedziemy w dwa miejsca na liście: „must see” każdego odwiedzającego Cypr: Starożytne Kourion i plaża ze Skałą Afrodyty. Do ruin starożytnego miasta dojechaliśmy autostradą. Wstęp do Parku Archeologicznego kosztuje 4.5 (Olaf free). Teren jest dosyć spory, spacerowaliśmy prawie 3 godziny!

Grobowce Królów w Pafos

Dzień 3 Wstajemy dość późno, robimy zakupy w pobliskim markecie (pośrodku którego jest sadzawka z żółwiami i karasiami) i jedziemy na plażę miejską w Pafos. Początkowo chcieliśmy jechać na Lighthouse Beach, ale pan w recepcji polecił inną – piaszczystą i też 5 minut drogi od apartamentów. Dodatkowo poinstruował nas, gdzie najlepiej zaparkować tuż przy plaży.
W Pafos jest kilka plaż miejskich, my pojechaliśmy na plażę znajdującą się obok hotelu Alexander the Great i restauracji Deck. Samochód zostawiliśmy na parkingu pod restauracją. Plaża nie jest tak ładna jak Coral Bay, ale piaszczysta, więc miło spędziliśmy czas. 

Cypr - wyspa miłości, wyspa Afrodyty, królestwo kotów czy rosyjski raj inwestycyjny?

Cypr jest koszmarnie turystycznym miejscem. Co więcej, nie oferuje wiele poza hotelowymi resortami z basenem i leżakiem. Trochę zabytków (dwa czy trzy naprawdę interesujące), trochę plaż (ale nic szczególnego – przeważnie kamienie i brudny szary piasek), trochę nocnych klubów i całe mnóstwo zorganizowanych wycieczek.

Pisze na jednym z portali znany podróżnik, którego opinie cenimy, więc troszkę się zmartwiliśmy jako posiadacze okazyjnie kupionych biletów z Katowic do Larnaki. Jak sobie zorganizować czas, jadąc tam bez biura podróży i nie do hotelu z basenem? Pocieszaliśmy się się, że przynajmniej przez 14 dni będziemy mieć ładną pogodę, a wakacje spędzimy jak większość – chodząc na plażę. Czy uda nam się znaleźć na Cyprze ciekawe miejsca i ładne plaże?

Na Farmie Iluzji

Niedaleko Dęblina i Trojanowa znajduje się bardzo ciekawy park – Farma Iluzji. Praktyczne informacje są tutaj
Nie jest to kolejna atrakcja polegająca na wstawieniu kilku sztucznych dinozaurów i karuzeli lub bajkowych domków.

Magiczne Ogrody

Magiczne Ogrody znajdują się w Janowcu niedaleko Puław. Wszelkie informacje praktyczne: cennik wejścia i godziny otwarcia i mapkę z dojazdem znajdują się tutaj
Miejsce polecamy serdecznie rodzinom z dziećmi ludziom młodym duchem, ponieważ każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.

W Kazimierzu Dolnym

Spędzając wakacje na Lubelszczyźnie, już drugiego dnia pojechaliśmy do Kazimierza Dolnego nad Wisłą. O atrakcyjności Kazimierza nie będę się rozpisywać, bo kto raz był, wie, dlaczego ściągają tam weekendowo tłumy Warszawiaków i nie tylko.

Między Wieprzem i Wisłą na pięknej Lubelszczyźnie

Jest takie miejsce, gdzie czas jakby się zatrzymał, gdzie natura dosłownie przekracza próg domu, gdzie spacerując, wzdłuż rzeki oglądamy ogromne połacie zielonych pastwisk, a na nich pasące się konie, krowy i bociany z młodymi. O tak! Tylu bocianów w jednej wsi jeszcze nie widzieliśmy! I ta otwarta przestrzeń - tak duża, że możesz bez skrępowania iść po zielonym dywanie traw w stronę zachodzącego słońca. Właśnie tam spędziliśmy pełen wrażeń tydzień. Zacznijmy jednak od początku...

Bobule 2

Obiecaliśmy sobie w zeszłe wakacje, że wrócimy na Morawy i zobaczymy ich wschodnią część z miasteczkiem Mikulov, wzgórzami Palavy i kapliczką z filmu „Bobule”. W końcu nadarzyła się okazja – długi majowy weekend bez konieczności brania urlopu. Zatrzymaliśmy się w samym Mikulovie, ale byliśmy również w Kompleksie Lednicko Valtickim wpisanym na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO oraz samych Valticach.