piątek, 19 września 2014

O tym: Jak się wyrwać z hotelowego kieratu, paść ofiarą kieszonkowców i stawiać pierwsze kroki w samodzielnym podróżowaniu

Przeglądając posty ze starego bloga, z sentymentem czytam o naszych pierwszych próbach zorganizowania sobie czasu na wyjeździe. Te przygotowania i przeszukiwanie forów internetowych, determinacja i pierwsze wpadki...
Zwykle wczasy z biurem podróży można streścić tak: hotel, plaża, posiłki, spacer po deptaku i zakup pamiątek i jakaś jedna lub dwie wycieczki fakultatywne.
Jeśli ktoś lubi totalne leniuchowanie, OK, ale można ten czas wykorzystać aktywnie, nawet jeśli jedziemy z biurem podróży. Dziś wystarczy nam Internet, nieco czasu i chęci. Nie trzeba znać języka - my ani arabskiego, ani francuskiego nie znamy.

czwartek, 4 września 2014

Sielsko i anielsko - czyli słodkie lenistwo w Anielskiej Chacie

Wyobraź sobie...
Stoisz na tarasie góralskiej chaty – tylko do Twojej dyspozycji. Patrzysz na niebo, które z każdą minutą z różowego staje się coraz bardziej czerwone, a potem Słońce chowa się za góry, wszystko staje się czarne. Na niebie wyraźnie widzisz drogę mleczną i gwiazdy. Jest cicho, świerszcze odgrywają swój letni koncert. Zapada spokojna noc.

A potem...
Wstajesz rano, budzi cię pianie koguta. Otwierasz drzwi, wychodzisz na taras, w ręku trzymasz kubek kawy, zaciągasz się rześkim górskim powietrzem i znów
patrzysz na góry.