czwartek, 26 czerwca 2008

Kair dzień drugi - dzielnice muzułmańska i koptyjska

hostel cairoKolejnego dnia wstajemy rano i jedziemy zwiedzać stary Kair. Łapiemy taxi i jedziemy do Bramy północnej. Po drodze z niewiadomych przyczyn kierowca obwozi nas po znacznej części Kairu. W pewnym momencie okazuje się, że on za bardzo nie wie, jak dostać się do bramy północnej (i raczej nie ściemniał). Przy pomocy Jadzi Maciek poprowadził taksiarza do celu (taka polsko-egipska automapa), jednak cena za kurs okazała się wyższa niż umówiona na wstępie. Na szczęście kierowca po obejrzeniu trasy swojego "przejazdu błądzącego taksiarza" przyjął pierwotnie umówioną kwotę (w starożytności nie było kartografa ponad Egipcjanina, niestety prosty plan miasta przerasta możliwości współczesnych).

środa, 25 czerwca 2008

Kair dzień pierwszy - Giza, Sakkara i Memfis

W ostatnim czasie dolar jest najtańszy w historii. Korzystamy z tego i wybieramy się do Egiptu. Jakby mi ktoś powiedział kilka lat temu, że bez żadnego przewodnika będę oglądać piramidy, spać w centrum Kairu i nurkować z rybkami, to bym się uśmiała do łez i uznała za żart. A jednak doczekaliśmy dnia, w którym sami sobie jedziemy do Kairu i spędzamy tyle czasu na zwiedzaniu, ile nam się podoba!

Osoby:
Aga i Maciek (czyli MY)
Paskal (przewodnik Pascala) i Jadzia, która podróżuje z nami wszędzie od jakiegoś czasu (czyli pancerny mio p560)
Farek Radwan – szalony taxi driver
oraz wielu innych (naciągaczy, samozwańczych przewodników i dobrych, uczciwych Egipcjan)

Miejsce akcji: Hurghada, Kair, Giza, Sakkara, Memfis.